MOBILE TEST


Pakiet - Sandomierski Region Winiarski

Na Sandomierszczyźnie od XIII wieku z powodzeniem uprawiano winorośl oraz prowadzono ...

Więcej

Pakiet Biznes

 Z myślą o klientach biznesowych w podróżach służbowych przygotowaliśmy ...

Więcej

Pakiet Boże Narodzenie 2017

Święta Bożego Narodzenia - Wigilia  w Sandomierzu(24.12.2017 - ...

Więcej

Pakiet Chwile we Dwoje

Przygotowaliśmy specjalną ofertę dla Par łączącą w sobie elementy romantycznego ...

Więcej

Pakiet Romantyczny Weekend

To wyjątkowa propozycja dla par pragnących spędzić romantyczne chwile sam na sam w ...

Więcej

Pakiet Sylwester 2017 w Sandomierzu

Sylwester w Hotelu Sarmata to gwarancja udanej zabawy. Koszt pakietu dla 2 os. już od ...

Więcej

Prev Next

 

O powstaniu miasta

Król Bolesław Chrobry, aby uchronić się od najazdów Rusi zbudował gród drewniany i kościół Marii Panny. Przyciągnął tam rzemieślników z Czech oraz Niemiec i utworzył osadę, której nazwa – Sandomierz – pochodzi od miejsca jej lokalizacji: „tam, gdzie San do Wisły domierza”. Przekazy ustne, jak również odkrywane fundamenty mówią, że we wcześniejszych czasach miasto było położone bardziej na zachód, w okolicach kościołów św. Jakuba i św. Pawła. Jednakże uległo zniszczeniu podczas najazdów tatarskich, a mieszkańcy zdecydowali się odbudować bliżej zamku obronnego.

Ilustracja: Panorama Sandomierza z średniowiecza

alt

 

O lipach św. Jacka

 
Święty Jacek Odrowąż, kuzyn biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża, miał w Sandomierzu wybudować kościół oraz klasztor Dominikanów. Wybranym miejscem okazał się plac na wzgórzu, należący do skąpca i niedowiarka Konrada. Obaj dokonali między sobą zakładu, że jeżeli św. Jacek dokona jakiegoś cudu, otrzyma miejsce pod budowę za darmo. Właściciel posesji zażyczył sobie obsadzenie jej lipami, ale korzeniami do góry. Po tym, jak minął rok, lipy zakwitły. Święty Jacek wyszedł z zakładu zwycięsko i mógł podjąć trud budowy świątyni. Podczas jednego z ostrzałów z II wojny światowej, jedna z lip została trafiona pociskiem z działa – osłoniła jednak stare mury kościoła. Zamiast niej posadzono młode lipy, które rosną do dziś.
 

O Halinie Krępiance

 
Halina z tytułu legendy była córką kasztelana Piotra z Krępy, zamordowanego podczas jednego z najazdów tatarskich. Podczas kolejnego najazdu w 1287 roku siły tatarskie były na tyle mocne, że szanse na uratowanie Sandomierza w otwartej walce były niewielkie. Halina uknuła zatem przeciw Tatarom spisek. Podczas jednego z wieczorów udała się do obozu wroga i zaproponowała wsparcie w zdobyciu miasta – obiecała wprowadzenie Tatarów tajemnymi lochami do centrum miasta. Wmówiła im, że chce zemścić się na mieszkańcach miasta za wyrządzenie jej krzywdy. Tatarski dowódca przystał na propozycję Haliny. Jeszcze tej samej nocy oddział tatarski, prowadzony podziemnym labiryntem przez Halinę dotarł do miejsca, gdzie można było ujrzeć sandomierski rynek. Kobieta, schodząc do lochów, zabrała ze sobą białego gołębia – w chwili, gdy pojawił się na niebie, znaczyło to, że Tatarzy są wewnątrz podziemi. Wtedy to wejście do nich zostało zasypane. Tatarski przywódca, gdy zorientował się, że zastawiono pułapkę, zabił Halinę oszczepem, a on razem ze swoim oddziałem konali przez kilka kolejnych dni z głodu.
 

Piszczele

 
Nazwa tego wąwozu ma kilka genez. Pierwsza z nich to taka, że wywodzi się od kości zamordowanych w wąwozie Tatarów. Mieszkańcy miasta w obronie przed najazdem urządziła tam zasadzkę, w której zabito wielu wrogów – tak wielu, że najbliższa okolica była usłana ich ciałami. Szczątki, które nie zostały pochowane, rozwłóczyły psy, a kości jeszcze przez długi czas leżały w wąwozie. Inna wersja legendy mówi, że są to kości Tatarów, którzy zginęli zasypani w podziemiach miasta. Natomiast podanie mówi, że po każdym najeździe tatarskim z XIII wieku, ocaleni mieszkańcy zbierali ciała tych poległych, zamordowanych przez Tatarów i wrzucali je w głęboki wąwóz za miastem, przysypując je grubą warstwą ziemi. Taki zbiorowy pogrzeb miał wówczas miejsce kilkakrotnie, dlatego jar wypełnił się ciałami po brzegi. Z upływem czasu woda zaczęła się wdzierać w ziemię i wypłukiwać zbielałe kości ludzkie ze zbiorowej mogiły.

Salve Regina

 
W południowo-zachodnim rejonie miasta znajduje się wzgórze Salve Regina. Kopiec ten usypany został w 1260 r., podczas drugiego najazdu tatarskiego. Wymordowano wtedy znaczną ilość zakonników z kościoła św. Jakuba. Hodowany tam wół uciekł z zagrody i chciał pomścić swoich opiekunów. Próbował podążać za wojskami wroga, jednak ich nie dogonił. Rozwścieczony, kopytami usypał wielki kopiec, a rogami wyrył na jego zboczu napis „Salve Regina” – „Witaj Królowo”. To pierwsze słowa pieśni, jaką śpiewali Dominikanie podczas mordu.
 

Rękawiczki świętej Królowej Jadwigi

 
Królowa Jadwiga, córka Ludwika Węgierskiego, upodobała sobie Sandomierz jako miejsce wycieczek. Objęła opieką tutejsze kościoły oraz klasztory. Pewnego zimowego wieczoru, podczas powrotu do Krakowa, Królową i jej świtę zaskoczyła śnieżyca. Woźnica zboczył z drogi i trafił w pola. Niestety nie mieli możliwości wydobycia sań, które ugrzęzły, więc postanowili poszukać pomocy. Trafili do małej wioski Świątniki. Cała wioska wyruszyła na pomoc królowej, a także zaproponowano jej zatrzymanie się w wiosce, aby przeczekać ową śnieżycę. Władczyni skorzystała z gościnności mieszkańców, a nazajutrz wyruszyła do Krakowa. W ramach wdzięczności zapytała, czy mieszkańcy czegoś nie potrzebują. Sołtys zaczął wtedy żalić się na swego pana, który okrutnie traktuje mieszkańców wsi. Królowa obiecała, że wykupi wioskę, a na dowód tego zdjęła białe rękawiczki i podarowała je sołtysowi. Rękawiczki złożone były w skarbcu Katedry, a obecnie znajdują się w Muzeum Diecezjalnym w Sandomierzu.
 

O Henryku Sandomierskim i Pięknej Judycie

 
Henryk był synem Bolesława Krzywoustego. Jego rezydencja mieściła się w zamku w Sandomierzu. Książę wyruszył na wyprawę krzyżową do Ziemi Świętej, a w drodze powrotnej przywiózł ze sobą kobietę, w której się zakochał. Była ona zwykłą Żydówką, nie pochodziła z rodu książęcego czy królewskiego. Książę dla niej wybudował komnaty oraz podzielił się majątkiem. Rycerstwo i duchowni byli przeciwni Judycie i wywarli na księcia presję, aby usunął ją z zamku. Książę zgodził się na to, ale po uprzednim wybudowaniu pałacu pod wzgórzem Salve Regina. Judyta opuściła Sandomierz, udając że wyjeżdża, ale w rzeczywistości udała się do podziemnego pałacu. Tam zajmowała się czarami. Książę spędzał z nią dużo czasu, a pewnego dnia ogłosił, że wybiera się na wyprawę przeciw Prusom. W drodze opuścił rycerzy i wrócił do ukochanej. Dzięki jej czarom oboje otrzymali wieczną młodość i do dziś przebywają w podziemnym pałacu.

 

O Teresie Izabeli Morsztynównie

 
Teresa Izabela Morsztynówna urodziła się w 1680 r. Była córką wojewody sandomierskiego Stanisława Morsztyna oraz Konstancji z Oboroskich. Rodzice chcieli ją wydać za mąż, jednakże Teresa nie zgadzała się na to i postanowiła złożyć śluby czystości. Przyczyną mógł być król August II Sas, który chciał ją sprowadzić na swój dwór i uczynić kochanką. Natomiast ślubów czystości nie mógł zlekceważyć. Teresa swoje życie poświęciła modlitwie i pomocy ubogim. Zmarła młodo, mając jedynie 18 lat. Po śmierci wyglądała, jakby spała. Po długim czasie jej trumna spróchniała, a ciało przeniesiono do nowej. Ku zdumieniu wszystkich zebranych, którzy brali udział w tej ceremonii, na zwłokach dziewczyny nie znaleziono śladów rozkładu, było zachowane znakomicie. Dziś można je oglądać w podziemnej krypcie kościoła św. Józefa w Sandomierzu.
 
Opracowano na podstawie materiałów zamieszczonych na stronie www.sandomierz.pl oraz www.pttk-sandomierz.pl
 

 

  • Opłata miejscowa - 2 zł / dobę

    Z dniem 28.04.2017 weszła w życie Uchwała Rady Miasta Sandomierza w sprawie opłaty miejscowej. Nowy podatek dotyczy wszystkich osób przebywających dłużej niż dobę w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych na tereni.... Więcej…  
  • Pakiet Boże Narodzenie 2017

    Święta Bożego Narodzenia - Wigilia  w Sandomierzu(24.12.2017 - 26.12.2017)   Pakiet obejmuje następujące świadczenia: 2 noclegi w stylizowanym pokoju Śniadania świąteczne w formie bufetu szwedzkiego (25.12., 26.12.) Kolację.... Więcej…  
  • Pakiet Sylwester 2017 w Sandomierzu

    Sylwester w Hotelu Sarmata to gwarancja udanej zabawy. Koszt pakietu dla 2 os. już od 1.200 zł w pokoju standard.  Pakiet Sylwester 2017 w Sandomierzu(30.12.2017 —01.01.2018 lub 31.12.2017 - 02.01.2018)   Pakiet obejmuje następu.... Więcej…  

Zespół Dworski Hotel Sarmata *** ul. Zawichojska 2, 27-600 Sandomierz,tel.: +48 (15) 833 47 00, fax.: +48 (15) 833 47 01, mob.: +48 530 33 47 00 e-mail.: recepcja@hotelsarmata.pl